Sezon zasadniczy NBA 2025/26 nabiera tempa – minęły zaledwie trzy tygodnie od jego rozpoczęcia, a emocje już sięgają zenitu. Po raz kolejny do gry wkroczył również coroczny Puchar NBA, który wystartował w noc Halloween i od razu dostarczył kibicom wielu niespodzianek oraz nieoczekiwanych rezultatów.
Na Wschodzie Chicago Bulls stali się jednym z największych pozytywnych zaskoczeń początku rozgrywek. Z bilansem 6–1 drużyna z „Wietrznego Miasta” udowadnia, że letnie zmiany w składzie przynoszą oczekiwane efekty. Bulls grają szybciej, bardziej zespołowo i skutecznie w defensywie, a liderzy — szczególnie Zach LaVine i Coby White — pokazują nowy poziom dojrzałości. Tuż za nimi znajdują się Philadelphia 76ers, którzy po problemach zdrowotnych z poprzedniego sezonu wreszcie wyglądają jak pełnoprawny pretendent do tytułu. Joel Embiid dominuje pod koszem, a Tyrese Maxey kontynuuje rozwój, który rozpoczął w zeszłym roku.
Na Zachodzie ton rywalizacji nadają Oklahoma City Thunder, broniący mistrzowskiego tytułu. Zespół Shai’a Gilgeousa-Alexandra rozpoczął sezon bez porażki, prezentując imponującą pewność siebie i zgranie. Thunder nie tylko potwierdzają, że sukces z zeszłego sezonu nie był przypadkiem, ale również pokazują, że młoda rotacja wciąż ma spory potencjał do rozwoju. Za ich plecami czają się Los Angeles Lakers, którzy pomimo braku LeBrona Jamesa grają jeden z najlepszych początków sezonu w historii swojej organizacji — bilans 6–2 bez swojego lidera to osiągnięcie, które budzi uznanie. Anthony Davis jest w świetnej formie, a młodsze ogniwa zespołu wreszcie zaczynają odgrywać większą rolę.
W najnowszej edycji rankingów mocy ESPN, oprócz tradycyjnej klasyfikacji drużyn, eksperci przyjrzeli się również nowym twarzom w lidze — zawodnikom i trenerom, którzy już teraz mają zauważalny wpływ na grę swoich ekip. Wśród wyróżnionych znaleźli się zarówno debiutanci, jak i gracze pozyskani latem oraz szkoleniowcy, którzy dopiero rozpoczynają swoje misje w nowych klubach. Od przybycia Mike’a Browna do Nowego Jorku, które tchnęło w Knicks nową energię, po gorące przyjęcie Coopera Flagga w Dallas, gdzie młody skrzydłowy już wzbudza entuzjazm kibiców — każdy z tych „nowicjuszy” w unikalny sposób odcisnął swoje piętno na starcie sezonu.
Uwaga: klasyfikacja zespołów została opracowana na podstawie głosów panelu ekspertów ESPN w składzie: Anthony Slater, Dave McMenamin, Jamal Collier, Kevin Pelton, Michael C. Wright, Ohm Youngmisuk, Tim Bontemps, Tim MacMahon, Vincent Goodwill i Zach Kram.
Pierwsze tygodnie sezonu pokazują jedno — NBA znów jest nieprzewidywalna, a różnica między faworytami a outsiderami potrafi zniknąć w ciągu kilku dni. Jeśli tak będzie wyglądać cała kampania 2025/26, kibiców czeka wyjątkowo intensywna i ekscytująca zima.



